60’s coat

Czarny, żakardowy płaszcz jest uroczym i dość oczywistym przywołaniem ducha lat 60-tych. I chociaż uważam, że czarne obcisłe dżinsy i trampki również do niego pasują, to zawsze kiedy „wybór maszyny losującej pada na niego” (czyli kiedy moja ręka wyciąga go z szafy), odruchowo szukam czółenek oraz pudełkowej torebki w stylu Jacqueline Kennedy…. No i zawsze wychodzi retro.

Buty i torebkę troszkę podrasowałam, bo kobiety w tamtych czasach uwielbiały tzw. „bombonierki” czyli kokardki skobelki i inne kobiece cacka. Hołdując tej zasadzie, zmodyfikowałam:

  • lakierki – dodając gigantyczne kokardy (z szerokiego starego paska),
  • torebkę – dodając jasną kokardkę (z kremowego paska),
  • płaszcz – zamieniając zwykłe guziki, na biżuteryjne kryształy.

Chciałam jeszcze chwycić za toczek, długie rękawiczki i sztuczne rzęsy…. ale… odpuściłam. W końcu mamy 2016!

Płaszcz – Zara (starsza kolekcja), buty – Sagan (Allegro), torebka – second hand.

1

8
3

4

5

6

7

9