Czerń, lato i len

Czerń, lato i len, który jest dla mnie niezwykłym, wręcz magicznym materiałem. O ile zimową porą sprawdza się u mnie tylko jako piżama, to latem oprócz jedwabiu jest w mojej szafie królem tkanin. I pomimo swego wygniecionego, dość siermiężnego oblicza, łączy w sobie elegancję, szlachetność, naturalność, nowoczesność a zarazem rys kolonialnej nostalgii. Słowem wszystko;)

Sukienka: second hand, okulary: no name, tenisówki: Pepe Jeans