Zimowe hafty

Kolorowy haft jest dość wdzięcznym motywem garderoby. Dla mnie każdy kawałek tkaniny, który został naznaczony przez przemysł hafciarski, zyskuje jakby ponadczasową wartość. Najlepiej zobrazuje to fakt, iż nigdy nie rozstaję się z haftowanymi ubraniami a kiedy stają się nieużyteczne, wycinam z nich wyszywanki i ozdabiam nimi inne rzeczy. W ten właśnie prosty sposób powstała kompozycja widoczna na zdjęciach: kożuszek otrzymał hafty ze starego norweskiego swetra, kamizelka użyczyła haftu czarnej wełnianej czapce a rękawy ze starej sukienki posłużyły jako mitenki.

– Czy na tych zdjęciach, nie jest aby zbyt wiele haftów? – No nie, bo przyroda w zimie jest uśpiona, ulice przyszarzałe a moje haftowane kwiaty są na to oczywistym remedium;)

Kożuch i kozaki: internetowy second hand, sukienka: Zara, czapka i korale: robota własna, torebka: Bazar na Kole, okulary: no name.