Gruziński szyk.

Gdy dotarłam na sesję, ubrana w czerwony, jedwabny, bogato haftowany płaszcz i wielką kanciastą czapę, Ewa natychmiast zawyrokowała, że to gruziński strój narodowy. Popatrzyłam na siebie, no i trudno było się nie zgodzić. Gruzińsko-folkowa kompozycja powstała zatem przypadkowo i trochę mnie to połechtało, bo co jak co, ale wschodnioeuropejski folk uważam za najpiękniejszy na świecie (chociaż Gruzja to pogranicze Europy i Azji ale dla mnie to zawsze będzie Europa…).

Płaszcz: Biya, czapka: robota własna (gruba wełna, więc godzina roboty na drutach;)), buty, torebka i spodnie: Zara.

1

2

3
4

5

6

7